Planeta SzLUUGa

2008-05-11

suff

2008-05-10

Radziu

Jak mogłeś?

Kiedy usłyszałem, że jedno opowiadanie to wyciskacz łez to nie wierzyłem. Pod koniec czytania zacząłem rozumieć dlaczego tak mówią inni. Jak mogłeś? Może nie będę pisać recenzji czy streszczenia tego tekstu ale zacząłem rozumieć bardziej dlaczego jak teraz siedze trzymając lapka na kolanach czuję w stopach małego, ciepłego futrzaka…

by Radosław Zagórski at 21:31

Firmy rodzinne

Hmm…można powiedzieć, że doświadczenie na rynku pracy już mam nie najmniejsze. Można też powiedzieć, że z niejednego pieca chleb jadłem. Niestety muszę stwierdzić, że najgorzej pracuje się w firmach tzw. “rodzinnych”. Dlaczego? Z dwóch podstawowych powodów: wieczne problemy z płatnościami i ogromne problemy ze zdecydowaniem jak wymarzony produkt powienien wyglądać czy działać ;/ Grr..aż ciarki [...]

by Radosław Zagórski at 21:16

Kociblog

bash: konwersja z dec na bin

Przez "zadania domowe" zostałem zmuszony do szybkiej konwersji serii liczb zapisanych w systemie dziesiętnym do systemu binarnego.

Problem zrealizowany dzięki bc: echo "obase=2; <liczba>"|bc zwraca nam liczbę w systemie binarnym :}

Oczywiście zamiast obase=2 można wstawić dowolną liczbę będącą podstawą danego systemu liczbowego, np. obase=8 to system oktalnym, obase=16 to system heksadecymalny itd.

by Kot at 19:24

redhand

bez-tytulu-88

No jakoś nie przyciągasz uwagi.



:-)

18:37

Swiat Cyfrakow i Moj

Centralne sprzatanie.

Zamiast sie uczyc, pol dnia dzisiaj sprzatam. Nie tyle w pokoju co dysk. Naprawilam zbior mp3, posegregowalam dokumenty, musze posortowac jeszcze zakladki w ff, pozmieniac hasla do okolo 30 serwisow, zrobic kopie bezpieczenstwa i pomarudzic.

Wszystko po to zeby sie ladnie przygotowac na nadejscie F9.

Teoretycznie ma byc dostpna finalna wersja nowej fedory juz 13 maja. Oczywiscie jak zwykle przekladany jest ten termin ostateczny. W zwiazku z moimi maturami w dniach 14-16 maj, pewnie dopiero 17 na kacu ja bedze wrzucac.

Oczywiscie wrazeniami sie jak zwykle podziele. A zapowiada sie obiecujaco.

 ]:->

by niczyjka@NOSPAM.gazeta.pl at 15:47

Matóra.

Mialam sie pochwalic wczesniej, ale jakos nie wyszlo.


Od 2 tygodni mam juz wyksztalcenie srednie. Co prawda jeszcze niepelne, ale zawsze cos.


Co do pelnego, mam nadzieje ze moje wypociny z biezacego miesiaca, dadza mi ta szanse na zdanie matury i nie bede musiala nic poprawiac w sierpniu/za rok.  

Przy okazji chcialam podziekowac darkjames'owi za pomoc z informatyki, co zaowocowalo wyzsza ocena z tego oto przedmiotu. Wolalabym nie wiedziec ile go to kosztowalo nieprzespanych nocy i nerwow. Nigdy bym sie nie wyplacila :D


Przedmioty jakie zdaje w tym roku:

polski - poziom podstawowy

angielski - poziom podstawowy

matematyka - poziom rozszerzony

fizyka - poziom rozszerzony



Mam nadzieje ze wystarczy na dostanie sie na WAT/PW tudziez AGH/PS/AM.


Wymarzony kierunek? Geodezja . Pod uwage biore jeszcze inzynierie srodowiska. Wodociagi/kanalizacja/klimatyzacja. To chyba po ojcu mam[ma firme zajmujaca sie solarami, klimatyzacja, pompami ciepla, c.o.]

Geodezja daje pewniejsza prace i zarobki na przyszlosc, co do IŚ mam malo danych. Ale to i tak takie marudzenie. Z moim zawzieciem po roku zrezygnuje i zostane rolnikiem.


by niczyjka@NOSPAM.gazeta.pl at 08:47

Sentymentalnie.

Jakos w lutym pozegnalam sie z prawie 2 letnia depresja. Cale 3 miesiace nie zylam przyszloscia a juz terazniejszoscia. Takie demo "carpe diem". Teraz znow sie zaczyna.

Plany na wyjazd do Warszawy i inne dzikie pomysly.

Nic mnie juz w Szczecinie nie trzyma. No moze poza sentymentem do tego miasta. Jak to ktos ladnie okreslil "Czlowieka mozna wywiezc ze Szczecina, ale Szczecina z czlowieka juz nie".

Jeszcze 3-5 miesiecy i bede w Wawie za ktora moze nie przepadam zbytnio, ale da mi szanse moze nie tyle rozwoju co odpoczynku, zwlaszcza tego psychicznego.

Ech, sie marudna zrobilam.

PS. W lipcu planuje wyjazd na kilka dni do W, ktos chetny na kawe/piwo/wino/spacer?


by niczyjka@NOSPAM.gazeta.pl at 08:35

2008-05-09

Swiat Cyfrakow i Moj

Nie rozumiem.

Zeby nie bylo niedomowien, blog robi sie bardziej prywatny[to czego sie obawialam]. Tak wiec wybaczcie styl emo-13latki.


Nie wierzylam, ze gdy recytowal "Nie wierz kurwom i poetom" [http://www.jackhandleman.mylog.pl/komentarze.php?id=5610032] mam to brac na serio.

Wierzylam, gdy mowil ze TO wszystko po to by nie bylo plotek.

Zrozumialam, gdy kleil sie do innej przy mnie.

Uswiadomilam sobie, ze go kocham.


Kochac - rozumiec.

Wybaczcie, ale ja za "chuja" nie rozumiem.


by niczyjka@NOSPAM.gazeta.pl at 14:30

Kociblog

Zafirah

.flickr-photo { border: solid 2px #000000; } .flickr-yourcomment { } .flickr-frame { text-align: left; padding: 3px; } .flickr-caption { font-size: 0.8em; margin-top: 0px; }


zafira, originally uploaded by agata.krych.

Nasza nowa kotka - przyjedzie do nas kolo 22 lipca

by Kocica at 07:15

2008-05-08

redhand

weird

Ale Ty jesteś dziwny.


Kolejna osoba tak uważa.
Bardzo to ciekawe. :-)

13:15

Radziu

najlepsze Webby

Już po raz kolejny rozdano nagrody dla najlepszych witryn internetowych Webby awards. Pomijam fakt, że brak jest tam Polskich stron. Ale zastanawia mnie jedno czy lepiej dostać nagrodę od jury czy od internautów…

by Radosław Zagórski at 12:59

Kociblog

bash: konwersja z hex na dec i z dec na hex

W pracy potrzebowałem napisać skrypt generujący liczby w hexie. Z powodów bliżej mi nieznanych wybór padł na bash’a. Zamiana między hex a dec w obie strony jest bardzo prosty:

printf "%d\n" 0x<hex> zwróci nam liczbę w dec

printf "%X\n" <dec> zwróci nam liczbę w hex

by Kot at 11:08

Tomasz Skórski

Radziu

Parser feed’ów

Jakiś czas temu zaistniała potrzeba parsera onlinowego do feed’ów. Jak to zrobić najszybszą i najlepszą matodą przy kilku standardach? Odpowiedź jest prosta: wójek Google (ten bez PL). W tak prosty sposób dotarłem do różnych OpenSourcowych rozwiązań w rożnych językach jako najporpularniejszy i wszędzie występujący jest feedparser tylko jedno ale…skrypt w Pythonie (czyt. pajton [...]

by Radosław Zagórski at 07:40

rozie

O braku wpisów + długi weekend.

Tak sobie patrzę i stwierdzam, że sporo wpisów, które miałem popełnić na lvl 1 nie zaistniało lub zaistniało w formie drastycznie skróconej. Typu wpisy urlopowe, długoweekendowe itp. głównie z kategorii prywatne. Ale jakoś o technikaliach pisze mi się łatwiej. O długim weekendzie pełnego wpisu nie sklecę, więc...

W ramach wykorzystania zaległego urlopu wziąłem ostatnie 3 dni wolnego, co razem złożyło się na długi, bo dziewięciodniowy weekend. Krótko podsumowując: udało się częściowo zrobić porządki ze sprzętem/systemami. Udało się odpocząć i pobyczyć na trawce. Rodzina się napatrzyła na nas, mała ładnie się zaadaptowała do miejsca. Spotkania ze znajomymi - bdb (grille, knajpy). Spokania ze SzLUUG - zero odbytych (przyjmijmy, że to z powodu tego, że lista nie działa i okres wyjazdowy, a nie z powodu rozkładu organizacji). Znacznie poprawiona ilość przyjmowanych kalorii. Zero przeczytanych książek, chyba żadnego filmu. Muzycznie również lipa, chociaż polski top wszechczasów w Trójce był niezły. Stepmania: skikałem znacznie mniej, niż zakładałem, ale forma zachowana, nawet parę nowych rekordów. Powietrze w Sz-nie znacznie lepsze, zieleni też więcej. I coś się w tym mieście zmienia. Na przykład po wielu latach oczekiwania doczekałem automatów do sprzedaży biletów SOP. Wolne to dobra rzecz (tm).

07:20

2008-05-07

malin

Z pamiętnika sfrustrowanego konsumenta.

Wszyscy znamy długie weekendy. Większość z nas je lubi, głównie ze względu na to, że przykładowo można sobie spokojnie wziąć 3 dni urlopu i obijać się przez cały 9 czy też 10 dni.
Wszystko pięknie super itd. W tym roku było tak, że 3 maja wypadał w sobotę i pracodawca został zmuszony dać inny dzień wolny za ten dzień. Większość dostała wolne 2 maja.
Ja osobiście ugadałem się z szefem tak, że biorę dzień wolny po 14 maja, bo będę miał ważną sprawę do załatwienia.
Dlatego też byłem 2 maja w pracy. Jak prawie nikt. Pracowałem jak się dało, szef też przyszedł (o dziwo) i jeszcze jedna osoba, która podobnie jak ja woli ten dzień wykorzystać kiedy indziej.
Próbowałem ten dzień spędzić jak najproduktywniej.

Ale w sumie nie o tym ten wpis. Wpis jest o tym co zobaczyłem o godzinie dnia 30 kwietnia i 2 maja w hipermarkecie carrefour.
Istna paranoja i dzicz. O godzinie 19 brak świeżego chleba, a wewnętrzna piekarnia już nie piekła chleba. Jak zobaczyłem tą dzicz, stwierdziłem, że połażę po sklepie i przeczekam kolejkę. Pooglądałem telewizorki, zastanowiłem się dobrze co chcę kupić i postanowiłem ruszyć w poszukiwaniu potrzebnych mi produktów. Załadowałem chlebek do koszyka, a że nieopodal są kasy to zobaczyłem co się dzieje. Wokół kas było powyżej 100 osób. Nie można było przejść z jednej części sklepu do drugiej. Odłożyłem spokojnie chlebek, odłożyłem koszyk na który rzuciły się od razu trzy osoby i wyszedłem. Poszedłem sobie do małego sklepiku gdzie kilku studentów kupowało piwo. Kupiłem sobie co potrzebowałem. Bez pośpiechu, bez złowrogiego wzroku innych klientów.
Taka paranoja trwała do wczoraj. Kiedy to z rana poszedłem i zobaczyłem 10 osobowe kolejki do kas. To była 9 rano, a ja że mam blisko z pracy to chodzę tam po śniadania.
10 osób przy kasie o 9 rano ? WTF !? Nic postałem w kolejce, byłem głodny, to nie chciało mi się kombinować.

Tak stojąc w tych kolejkach można fajne zachowania zauważyć. Wielu rzeczy można być pewnym.

Można być pewnym, że się usłyszy zirytowaną kasjerkę powtarzającą ślepym ludziom, którzy nie umieją czytać, że to jest kasa do 10 artykułów.
Można być pewnym, że się usłyszy, że kasa ta i ta to tylko transakcje bezgotówkowe. Bo wcale nie widać wielkich tablic wokół kasy i jej czerwonego oznaczenia z wielkich napisem "Tylko płatności kartą".

Czasami mi się wydaje, że konsumpcja przegoniła już samych ludzi. Ludzi, którzy nie potrafią nawet zrobić zakupów bez problemów.

Zwykle można być pewnym, przy kolejkach większych niż 5 osób, że się usłyszy 3 typy pierdolenia/narzekania.
1. Jestem babcią, należy mi się dojście do kasy pierwszej, nie mówię przepraszam, no i oczywiście dzisiejsza młodzież jest nie wychowana.
Moja reakcja ? Oczywiście mówię grzecznie wypierdalaj i wskazuję kolejkę gdzie faktycznie może iść sobie popierdolić o tych swoich durnych moherowych racjach, czyli kieruję do kasy pierwszeństwa. Po drodze oczywiście słyszę, że "jaka ta młodzież jest niewychowana". Puszczam kilka kurew pod nosem i myślę sobie "a spierdalaj".

2. Zawsze śpieszące się matki polki narzekające na to, że kasjer/kasjerka się obija, że wolno, że znowu nadbiła, że znowu problemy, że nigdy więcej nie przyjdzie do tego sklepu. Oczywiście następnego ranka widzę ją w innej kolejce, pierdolącą to samo.
Moja reakcja ? Olewczo wdupna. W myślach sobie tylko dodaję "przestań pierdolić, jak Ci się nie podoba to spierdalaj".

3. Matka polka typ 2. Oczywiście złość w oczach jak kasjerka musi zmienić rolkę w kasie, ale na szczęście daruje sobie uwagi, że znowu, ale wzrok biega od kasy do kasy i pierdoli "A mogłam tam iść, tam bym już wyszła. O a tam moja koleżanka już jest kasowana."
Na to zwykle też włączam tryb olewczo wdupny. Czasami trafi się ktoś kto rzuci tekstem " To niech pani idzie do innej kasy", po czym "matka polka typ 2" ucicha.

4. Typ 4, czyli typ podstawowy to ludzie spokojnie czekający na swoją kolejkę. Między innymi ja. Człowiek, który przy podejściu do kasy mówi "dzień dobry", a przy odejściu "dziękuje".
Szanuję tych ludzi za to, że mają taką kurewską cierpliwość. W końcu dzięki nim mogę sobie iść kupić co chcę, a oni wypełniają swoją pracę. Często widzę jak te osoby zaczynają pracę, często widzę jak takie osoby już są po którejś tam godzinie. Praca jak każda, wymaga pewnego wysiłku. Wiadomo przecież że nikt nie ma takiej wydajności jak na początku pracy, gdy jeszcze się chce, gdy jeszcze się pamięta to, że się wstało i się wyspało.

Szanujmy ludzi, takimi jacy są, bez warunku na to co robią. To jest takie zasrane minimum, które każdemu się należy. Powiedz "dzień dobry", "dziękuję". Na pewno nie zbiedniejesz, a osobie, która Cie obsługiwała też na pewno będzie milej.

19:44

rozie

Aktualizacje systemu przez P2P

Ostatnio w oko wpadł mi - arcyciekawy moim zdaniem - projekt, który ma na celu umożliwienie użytkownikom dystrybucji opartych o pakiety deb (na razie tylko Debian, wygląda na to, że przystosowanie do innych dystrybucji nie jest trudne) aktualizowanie systemu w nietypowy sposób, a mianowicie przez P2P. Nie chodzi o pobieranie płyt instalacyjnych, ale o zwykłą, codzienną aktualizację pakietów na komputerze.

Projekt o którym mowa to apt-p2p. Na razie jest we wczesnej fazie rozwoju, ale jeśli wszystko pójdzie dobrze (a założenia są ciekawe), to będzie z tego bardzo ciekawy programik (zachęcam autora m.in. do dodania opcji pozwalającej na określenie minimalnego rozmiaru pakietu, który chcemy obsługiwać przez P2P - jednak tablica z danymi o plikach trochę w pamięci zajmuje...). W tej chwili działa pobieranie pakietów przez P2P, jest zrobiona integracja z istniejącymi narzędziami. W razie niepowodzenia pobierania przez P2P nie ma dramatu, gdyż pakiet pobierany jest tradycyjnie - przez HTTP.

Dodatkowo, na planecie Debiana widziałem ciekawe propozycje połączenia tego z nie wymagającym konfiguracji aptem, co może pozwolić na stworzenie ciekawego systemu zarządzania pakietami, w którym konfiguracja ograniczy się do podania wersji systemu, z którego chcemy korzystać i ew. wersji pakietów (np. sekcja non-free). Bardzo ciekawa sprawa dla np. Ubuntu.

Oczywiście samo pobieranie pakietów przez P2P jest kontrowersyjne z punktu widzenia bezpieczeństwa systemu. O ile o podmianę zawartości byłbym spokojny (liczenie sum kontrolnych pobieranych fragmentów, liczenie sumy kontrolnej całego pakietu po pobraniu i ostateczne sprawdzanie podpisu GPG przy instalacji przez apt), to ewentualne błędy w samym kliencie/protokole mogą powodować wyciek danych z systemu (udostępniane są wszystkie pliki ze wskazanej lokalizacji, nie tylko pakiety deb, więc jak jakiś user udostępni /, to może się zdziwić) czy podatność na (D)DoS (możliwość zmuszenia systemu do stosunkowo dużej liczby obliczeń).

A jaki sens tego wszystkiego? Mniejsze zapotrzebowanie na łącze na mirrorach. Większa niezawodność pobierania pakietów dla użytkownika końcowego (pad lub błędy na używanym mirrorze nie stanowią problemu). Potencjalnie szybsze pobieranie pakietów (zwł. z security), chociaż tutaj dochodzi obliczanie sum kontrolnych itp., więc tak naprawdę wyjdzie w tzw. praniu. Jeśli dodatkowo uda się zrobić apt-zeroconf, to powstać może zupełnie nowe podejście do aktualizacji systemu. Plus, projekty w stylu popularity contest będą mogły być realizowane w znacznie prostszy i bardziej miarodajny sposób.

Na koniec dodam, że pakietem zachwycam się na razie czysto teoretycznie. Jest on co prawda w repozytorium Debiana w sekcji unstable, ale aby mógł go uruchomić, konieczny jest zrobienie backportu do stable, a zależności są dość skomplikowane, a czasu nie mam zbyt wiele. Niemniej praca nad tym jest w toku, jak zrobię backport, to wystawię paczki. Tymczasem zachęcam do poczytania o projekcie, a posiadaczy Debiana w wersji unstable - do testów.

08:50

2008-05-06

Tomasz Skórski

Phishing z nasza-klasa.pl

Przed chwilą dostałem maila, który wygląda niemal jak autentyczny mail z naszej-klasy:
Fałszywy mail z nasza-klasa.pl zachęcający do odwiedzin strony

Do czego w rzeczywistości prowadzi?
Do strony logon57.net (bez odnośnika), która wygląda na prawie-dobrze-spereparowaną stronę n-k. Nie zgadza się URL - ale get real, kto czyta paski adresu?

Wszystko prowadzi do ściągnięcia „instalatora najnowszej wersji Flasha”.
Robimy zakłady o ile wzrośnie ilość spambotów i hostów zombie z polskiej strefy adresowej? ;)

Ostrzeżenie (tak na wszelki wypadek dla czytelników z Googli): w żadnym wypadku nie ściągajcie tego „instalatora”.

Podobne wpisy

  • Brak podobnych wpisow

by Tomek Skórski at 22:07

malin

Rockbox - sprawdziłem, podziękowałem.

No i stało się. Zainstalowałem tego osławionego rockboxa.
Nie powiem, że było banalnie. Niestety kolejny raz zostałem przekonany do tego, że ten sprzęt jest tylko słuszny dla windowsa.

Pod Mac OS wykonałem oczywiście wszystkie kroki, ażeby móc szybko i bezproblemowo zobaczyć jak ten rockbox wygląda. No i po reboocie pokazał mi się piękny komunikat "nie odpalę Ci się bo brakuje mi jakiś tam magicznych plików".

Moje pierwsze odczucie "wtf !?". No ale nic, może coś skopałe. Drugi raz zassałem, skopiowałem, wszystko git. No nie do końca. Znowu to samo.
Za trzecim razem to samo.

No dobra. Sprawdźmy pod windą, która jeszcze się ostała w vmware. Zasysam na windę, kopiuję, porównuję przy okazji wielkości plików. Wszystko się zgadza. Patchuje bootloader i ku mojemu zdziwieniu odpala się.

Na pierwszy rzut oka. Ale to jest brzydkie. Fonty małe, wszystko cholernie niewyraźne. Pomyślałem spoko. Przecież są skórki, na bank będzie lepiej.
Pomyliłem się. Skórki daleko mijają się z moim ideałem interfejsu użytkownika. Niewyraźne i małe fonty trafiają człowieka, szczególnie, że mam wadę wzroku i jeszcze mi się każą gimnastykować.

Zobaczmy co z muzą. Ładujemy się do database, robi builda i każe mi zrobić restart. Znowu "wtf !?". No dobra, rockbox ładuje się szybko, update bazy idzie szybko, przeżyjemy na luzie ten reboot. Odpalam sobie listę utworów. No dobra, do fontów się przyzwyczaiłem, więc da się żyć. Muza gra. Tyle mi do życia potrzebne było.

No dobra, popatrzmy jeszcze na ustawienia. Po 5 minutowej zabawie i próbie ogarnięcia gdzie pada "kurwa". Po co tego tyle ? Kurde a gdzie trzymanie się zasady "keep it simple".
No dobra, może są i tacy którzy lubią grzebać i ustawiać coś w każdym detalu pod siebie.

Niestety mnie rockbox nie porwał. Pewnie i tak musiałbym szperać za jakimś pluginem do iTunes, albo napisać jakiś szybki skrypt co by mi tworzył playlisty.
Sansa wędruje na szafkę, a jej nowym przeznaczeniem jest robienie za "większego pendrive'a". Spróbowałem i mi nie przypadło do gustu.

19:22

Kamyk

Dzień drugi ...

Drugi dzień w stolicy pisany trzeciego dnia :) Wczoraj był pierwszy dzień kursu z ścieżki RHCE. Wpis będzie krótki ale treściwy ... lista obecności:

  • - dwie panie około 60 lat, które od 20 lat są SecurityOfficer-ami AS400
  • - kolega który ma juz certyfikat RHCE, ale poszedł na pierwsze szkolenie, bo ... bo szef nie chciał go puścić na urlop :)
  • - reszta adminów, którzy chcą mieć certyfikat ...

11:24

2008-05-05

malin

Time tracking - potrzebna aplikacja.

W związku z tym, że obecnie w pracy oprócz kodowania zajmuję się także zarządzaniem projektem wyszła na wierzch potrzeba prostego softu do time trackingu.
Chwilowo to zadanie jest wykonywane z pomocą egroupware, jednak jest to pewnego rodzaju przystosowanie tego oprogramowania do moich potrzeb.

Potrzebuję prostego narzędzia w którym będę mógł uzupełniać codzienne postępy pracowników. Tak żebym później mógł łatwo i miło wyeksportować i/lub wydrukować tabelki z danymi na temat zadań które ludzie wykonywali (włącznie ze mną).

Niestety przekopałem google i nie znalazłem idealnego rozwiązania dla mnie. Duża część rozwiązań jest płatna, a mi chodzi o prostą aplikację web-based (najlepiej chyba w phpie), która będzie mi klikać w intranecie.

Braci Joggerowa znacie może takie rozwiązanie ? Z góry dziękuje za wszelkie sugestie.

21:32

Radziu

Uwaga!: Wordpress!

W trakcie dzisiejszego czytania internetu znalazłem informację o dziurze we wcześniejszych wersjach wordpressa! Oto link: Bezpieczeństwo przede wszystkim. W skrócie: Zawsze instaluj najnowszą wersję wordpress’a Zawsze instaluj najnowsze wersje wtyczek Informację o wersji wordpress’a należy jak najszybciej usunąć Do tego zabezpieczenia anty spamowe (askismet, captcha) i uwaga na dostęp do plików, folderów i userów Przyznam się do błędu, że wersję wordpress’a [...]

by Radosław Zagórski at 20:23

Wawrzek po angielsku

Kociblog

Kamyk

Przyzwyczajenie robi swoje ... (stolica - dzień 1)

Kilka godzin temu pojawiłem się w "stolycy". Sam fakt, że spędze tutaj prawie 2 tygodnie, na szkoleniu, przyprawia mnie o zawrót głowy. Ale najdziwniejsze było przyzwyczajenie pogodowe, które tutaj się objawiło. Pewnie zapytacie: co to takiego? Już wyjaśniam. Otóż oglądajac telewizje, specjalnie poczekałem na pogode. Oczywiście z przyzwyczajenia nie spojżałem na teren woj. mazowieckiego, a na woj. zach-pomorskie. I tak sobie lookam i myśle: o jutro będzie ładnie... Dopiero jak koleś przestał mówić doatrło do mnie to, że na marne wpatrywałęm się w lewy górny róg mapy :( na marne starałem się wymyśleć w co się jutro ubiore w słoneczny dzień... na zachodnim-pomorzu... na marne... bo przecież mnie tam nie ma...

00:02

2008-05-04

Swiat Cyfrakow i Moj

Jutro matura a ja nie moge spac.

Tym ze mam mature jutro i pewnie jej nie zdam sie nie przejmuje.

Problem raczej emocjonalno-egzystencjalny.
Kolejny warszawiak wyprowadzil mnie z rownowagi. Czemu zawsze obrywam kiedy chce dobrze? I czemu ludzie nie mowia od razu ze nie pamietaja nic z dnia poprzedniego? I dlaczego inni robia sobie z tego zabawe?

Nosz ku..de. Troche szacunku. Nie oczekuje wiele. Za to nienawidze coraz wiekszej ilosci osob.

To tak splot mysli po zlocie polnetu. Wiecej moze w innym wpisie.

PS. Robmal, dziekuje ze nie pozwoliles mi sie zalamac mimo tego iz inni usilnie sie o to starali. I za to ze jestes w porzadku z ludzmi.

by niczyjka@NOSPAM.gazeta.pl at 21:46

Kociblog

Tulipan

.flickr-photo { border: solid 2px #000000; } .flickr-yourcomment { } .flickr-frame { text-align: left; padding: 3px; } .flickr-caption { font-size: 0.8em; margin-top: 0px; }


IMG_9189, originally uploaded by agata.krych.

by Kocica at 19:31

Zafirah

.flickr-photo { border: solid 2px #000000; } .flickr-yourcomment { } .flickr-frame { text-align: left; padding: 3px; } .flickr-caption { font-size: 0.8em; margin-top: 0px; }


PICT0003, originally uploaded by agata.krych.

Zafirah Vittoria AGPAMIS*PL - kotka a 22

by Kocica at 19:30

Siatki przeciwkotowe ;)

.flickr-photo { border: solid 2px #000000; } .flickr-yourcomment { } .flickr-frame { text-align: left; padding: 3px; } .flickr-caption { font-size: 0.8em; margin-top: 0px; }


IMG_9168, originally uploaded by agata.krych.

Zamontowaliśmy w końcu upragnione siatki. Teraz jesteśmy systematycznie wietrzeni prze kota który chce siedzieć w otwartym oknie ;)

by Kocica at 19:16

Lesny

.flickr-photo { border: solid 2px #000000; } .flickr-yourcomment { } .flickr-frame { text-align: left; padding: 3px; } .flickr-caption { font-size: 0.8em; margin-top: 0px; }


IMG_9348, originally uploaded by agata.krych.

by Kocica at 19:11

Jimmy i las

.flickr-photo { border: solid 2px #000000; } .flickr-yourcomment { } .flickr-frame { text-align: left; padding: 3px; } .flickr-caption { font-size: 0.8em; margin-top: 0px; }


IMG_9355, originally uploaded by agata.krych.

Dziś wybraliśmy sie z kotem do lasu. Jak widać wycieczka sie udala a kot jest z przyczyną nazywany kotem norweskim LEŚNYM.

by Kocica at 19:08

teon

rolna.street

coreal posted a photo:

rolna.street

dla kogo kogo dla tego kogo

by nobody@flickr.com (coreal) at 11:34

2008-05-03

suff

Warszawa

suff posted a photo:

Warszawa

Parada Parowozów - Model na szynach

by nobody@flickr.com (suff) at 17:20

suff posted a photo:

Parada Parowozów - Mama i Alfa Romeo

by nobody@flickr.com (suff) at 17:18

Nada

Multiple versions of Java on Debian

Goal: To install both Java6 and Java7 from Sun and configure a simple way to change which one is used as system default.

Procedure:

I. Install Java6.

After Sun went GPL with Java, Debian started to include it in the repos, but it usually seriously lags behind, so we will install Java from Sun binary packages which can be downloaded from Sun's website. For this we will need two packages: fakeroot and java-package. The whole process is described here and in short looks like:

1) as a non-root user copy *.bin file to the directory where you have write permission
2) still as a non-root:
$ fakeroot make-jpkg $name_of_java_binary_package
3) accept licence, wait a while when .deb builds
4) as a root install .deb created in pt.3

Remember though that there are some packages that depend explicitly on 'sun-jre-1.6' (package provided by java from Debian repositories), while java created with java-package provides more general 'j2re1.6'. There are also packages that depend specifically on GNU Java (scala for example) so installing those will pull whole new Java stacks. Did anyone say 'dependency mess'?
 

II. Install java7.

Above works like charm for java6, but will fail with java7 because java-package knows nothing about java7 yet. We will have to prepare the configuration ourselves. Basing on info found here that's what we're going to do:

1) use the configuration for java6 as the basis:
$ cp -a /usr/share/java-package/sun-j2sdk1.6 /usr/share/java-package/sun-j2sdk1.7

2) Edit 'install' and 'remove' scripts:
a) update line starting with 'suffix': suffix=j2sdk1.7-sun
b) as of beta26 java7 constains the same list of binaries as java6, so we can leave 'update-alternatives' configuration unchanged

3) update 'sun-j2sdk.sh', add the following to the case statement responsible for handling your architecture:

#jdk-7-ea-bin-b26-linux-i586-24_apr_2008.bin
# WARNING: change following when beta numbers > 99
  "jdk-7-ea-bin-b"[0-9][0-9]"-linux-i586"*)
  j2se_version=1.7+beta${archive_name:14:2}${revision}
  j2se_expected_min_size=130
  found=true
  ;;


Now .deb should build without problems, just like with java6. Install it using your package management software of choice (wajig in my case):

banshee:/usr/src/java# wajig install sun-j2sdk1.7_1.7+beta26_i386.deb

At this point, basically everything is configured, you may use update-alternatives to set which java will be used across the system:

banshee:/etc/alternatives# update-alternatives --config java

There are 4 alternatives which provide `java'.
Selection Alternative
-----------------------------------------------
+ 1 /usr/lib/jvm/java-gcj/jre/bin/java
* 2 /usr/lib/j2sdk1.6-sun/bin/java
  3 /usr/lib/j2sdk1.7-sun/bin/java
  4 /usr/bin/gij-4.3

Press enter to keep the default[*], or type selection number: 3
Using '/usr/lib/j2sdk1.7-sun/bin/java' to provide 'java'.


III. A bit more fun with update-alternatives

To avoid having to manually switch all binaries that come with Java (like javac, javap etc) you can write two simple scripts which will automate the process:

banshee:/etc/alternatives# cat /usr/bin/switch_to_java6
#! /bin/sh
for i in $(ls /usr/lib/j2sdk1.6-sun/bin/); do
  update-alternatives --set $i /usr/lib/j2sdk1.6-sun/bin/$i;
done;

banshee:/etc/alternatives# cat /usr/bin/switch_to_java7
#! /bin/sh
for i in $(ls /usr/lib/j2sdk1.7-sun/bin/); do
  update-alternatives --set $i /usr/lib/j2sdk1.7-sun/bin/$i;
done;


You will see some warnings like:

Using '/usr/lib/j2sdk1.7-sun/bin/jconsole' to provide 'jconsole'.
update-alternatives: Cannot find alternative `/usr/lib/j2sdk1.7-sun/bin/jcontrol'.

That's because not everything contained in jdk's bin/ directory is provided as an alternative. Those warnings are harmless.

by banshee (noreply@blogger.com) at 00:12

2008-05-02

Radziu

MC grila

Tak, tak dziś mogę poczuć się, że byłem tym Mistrzem Ceremonii odsługiwałem grila. Chociaż raz nikt nie przeszkadzał z wyjątkiem Emi. Ale ona chciała tylko mięso ukraść ze stołu ale to już się nie liczy. Dłuuugi weekend napewno nie sprzyja nauce, pracy itp. nic się nie chce, wkoło zaproszenia na grile czy na piwo. Przeczytałem [...]

by Radosław Zagórski at 21:57

harston

Slackware 12.1 - już bliżej ;)

30 kwietnia w Changelog'u (pre-release) pojawiły się informacje o nowych nowościach w drzewie current, które jest aktualnie w trakcie zamrażania:

extra/slackpkg/slackpkg-2.70.3-noarch-1.tgz: Upgraded to
       slackpkg-2.70.3-noarch-1 (release ready). Thanks to Piter Punk! -:)


W paczce pojawiły się już wpisy odnośnie nowych mirrorów (12.1) ;)

19:01

2008-05-01

malin

Cytat #5

"Ludzie nie lubią czegoś, jeśli tego nie rozumieją
Nienawidzą rzeczy, których nie mogą mieć
Ludzie się boją wszystkiego, czego nie mogą pojąć
I nienawidzą tego, czego musieliby chcieć "

"Może sam nie rozumiesz wielu czynników
które u ciebie wzbudzają strach
Ciągnie do złego tych, co są w niebie
a sznur grzeszników u nieba bram
może patrzysz na kurwę, myślisz - to kurwa
a sam jesteś kurwą dla kogoś tam
Z wielką chęcią stu rozbójnikom
dałaby dupy niejedna z dam "

Sokół feat. Pono - "Boją Się"

22:38

Cytat #4

"O, przyjacielu nieuczony,
mój bliźni z tej czy innej ziemi!
wiedz, że na trwogę biją w dzwony
króle z panami brzuchatemi;
wiedz, że to bujda, granda zwykła,
gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
że im gdzieś nafta z ziemi sikła
i obrodziła dolarami;
że im coś w bankach nie sztymuje,
że gdzieś zwęszyli kasy pełne
lub upatrzyły tłuste szuje
cło jakieś grubsze na bawełnę. "

Akurat - "Do prostego człowieka"

22:36

suff

rozie

Firefox to spyware

"Firefox to spyware" tak pewnego razu na kanale #debian.pl w sieci IRCnet obwieściła nie znana mi osoba obwieścił Big_Brain. Potraktowałbym to luźno, ale rozmówca był konkretny i sensowny. Przy okazji trąbienia o rosnącej popularności Firefoksa i zaślepionego czy może raczej naiwnego podejścia do wolnego oprogramowania sprawa mi się przypomniała, więc pokrótce ją streszczę.

Sprawa jest o tyle ciekawa, że nie dotyczy żadnych dodatków, a domyślnej instalacji Firefoksa w wersji 2.x. Otóż Firefox w menu (wybaczcie, że angielski, ale przywykłem do tego ustawienia w przypadku przeglądarki, przetłumaczenie opcji nie powinno być trudne...)

Edit -> Preferences -> Security

posiada opcję zwaną

Tell me if the site I'm visitting is a suspected forgery

czyli zabezpieczenie antyphishingowe. Poniżej są 2 opcje, pierwsza do sprawdzania stron na pobranej liście, a druga (AFAIK wybrana domyślnie) pozwalająca odpytać Google przy każdorazowym wejściu na jakąś stronę. "Co z tego?" ktoś zapyta. Otóż dużo. Odpytanie Google przy każdym wejściu oznacza, że wiedzą dokładnie kiedy i jakie strony odwiedzasz. I żaden tor tu nie pomoże, bo mogą identyfikować użytkownika po plikach cookie (co IIRC czynią - wspomniana osoba przedstawiała na stronce - której niestety nie mogę znaleźć, jeśli ktoś znajdzie bardzo proszę o podanie - zrzuty komunikacji przy pobieraniu ). "No dobrze, ale można to wyłączyć i korzystać ze ściągniętej listy". I tu dochodzimy do najciekawszego momentu.

Otóż korzystanie ze ściągniętej listy, zamiast odpytania Google nic nie daje. Nie daje, ponieważ lista jest pobierana automagicznie co kilkadziesiąt minut. Nie wierzysz? Zaznacz opcję

Check using downloaded list of suspected sites

i poobserwuj czas modyfikacji pliku

urlclassifier2.sqlite

w katalogu używanego profilu Firefoksa... I jeszcze ciekawsza rzecz: przy aktualizacji tegoż pliku także jesteś identyfikowany unikatowym numerem z pliku cookie (także były podane zrzuty komunikacji - link powyżej). Jaki jest cel tego, poza identyfikacją usera? Nie mam pojęcia.

Oczywiście identyfikację dałoby się rozwinąć i identyfikator w pliku cookie mógłby być oparty o dane systemu/sprzętu/loginu aktualnie zalogowanego usera. Czy tak jest - nie wiem (nie przypuszczam). Kod źródłowy jest dostępny, więc zainteresowani z pewnością sobie sprawdzą (proszę o podzielenie się wnioskami). ;)

Podsumowując: spyware to trochę za mocne określenie, ale domyślne włączenie (ponownie proszę o potwierdzenie, z podaniem systemu i wersji FF) tych opcji jest co najmniej kontrowersyjne. Jak widać oprogramowanie open source niekoniecznie oznacza oprogramowanie bezpieczne/chroniące prywatność użytkownika i warto wiedzieć, czego się naprawdę używa, a nie ślepo wierzyć kampaniom promującym otwarte alternatywy kampaniom promującym rzekomo bezpieczne surfowanie

Prywatnie uważam Firefoksa za bardzo dobrą przeglądarkę, a rozwiązaniem opisywanego problemu jest wyłączenie sprawdzania antyphishingowego w ogóle, lub, jeśli z jakichś względów nie można go wyłączyć - ustawienie kasowania plików cookie po zamknięciu przeglądarki (półśrodek, ale stosunkowo skuteczny, zwł. jeśli ID generowane jest losowo).

Więcej informacji, a w zasadzie strona źródłowa strona opisująca problem prywatności i antyphishingu w Firefoksie. Dzięki za przypomnienie źródła szarak!

12:03

2008-04-30

Radziu

Małe marzenie…

Od czasu kiedy zacząłem robić zdjęcia lustrzankami i dowiedziałem się, że istnieją aparaty dalmierzowe, chciałem taki posiadać. Później ta pasja nieco zgasła z pojawieniem się w moim asortymencie Nikosia D70 (z którego jestem nadal bardzo zadowolony). Ale dziś powróciło małe marzenie a mianowicie pojawiła się promocja w sklepie pstryk.pl jednego z najlepszych światowych aparatów [...]

by Radosław Zagórski at 22:13

Kamyk

2008-04-29

suff

Wawrzek po angielsku

Sed one liners

I'm using this set of sed one liners very hardly. Today I found that I hasn't added it to my blog so I cannot find it easily. (You know I use this blog as a some kind of memory extension ;) I was trying to find sed command capitalized a variable, I couldn't find it at mentioned page. Farther searching pointed to very interesting thread at Unix .com forum. The was script doing something similar in python, perl, sed and awk. I chosen perl:
echo $myvar | perl -p -e '$_ = ucfirst'
However, python looks also nice:
echo $myvar | python -c "print raw_input().capitalize()"
Awk one is also nice, but a bit more complicated (one line):
echo $myvar |awk '{(sub("^.",substr(toupper($1),1,1),$1)); print }'

by Wawrzyniec Niewodniczański at 13:43

redhand

bez-tytulu-86

Pewien chłopiec w Afryce chciał dać prezent swojej nauczycielce.
Postanowił dać Jej piasek z nad morza.
Wędrował po Niego 2 dni.
Nauczycielka powiedziała, że nie musiał iść tak daleko, tylko po to, by dać Jej prezent.
Odpowiedział - podróż była częścią prezentu.

12:30

rozie

25 lat Reisera.

USA to taki dziwny kraj, gdzie można dostać 25 lat więzienia w sprawie w której nie ma ciała, nie ma miejsca zbrodni, nie ma naocznych świadków i nie ma żadnego fizycznego dowodu. Za co więc można dostać owe 25 lat? Za zniknięcie ex żony, dziwne zachowanie i bycie "niegrzecznym i aroganckim" (tak powiedział sędzia po procesie). W każdym razie nie ma siły, która zmusi mnie do postawienia tam (USA) nogi.

Więcej: we wpisie nt. wyroku Reisera

11:55

2008-04-28

Radziu

Wielkie łał..

Popatrzecie na te foty (Really) Stunning Pictures and Photos wg. mnie ti poprostu wielkie łał (lub wow jak kto woli).

by Radosław Zagórski at 17:07

Kociblog

aktualizacja bloga do 2.5.1

Tylko tzw, ’security fix’ … Sugerowali aktualizację no to się zrobiło.

by Kot at 08:03